środa, 28 sierpnia 2013

Marcel 4

- Ale ja nie chce ! - Wykrzyczałam.
- A chcesz żeby wszyscy wiedzieli ?
- Nie. Powiedziałam
- no to idź i mu powiedz że nie chcesz go znać że go nie lubisz i nigdy nie lubiłaś. !
- No dobrze.
Marcel siedział sam na ławce czekając na mnie. Ale co ja mu powiem.? Prędzej się rozryczę i ocieknę.
- Marcel słuchaj. Musimy pogadać.
- Nie usiądziesz? - Już wiedział że kroi się gruba afera. On po prostu to wiedział.
- Nie możemy się już przyjaźnić. - Mam tego wszystkiego dość.
-A-a-ale j-ja-ak t-t-to ? - Zapytał ze smutkiem.
- Wzięłam głęboki oddech.
- A tak to ! Dobra cześć ide z tąd. Adios.
Powiedziałam i zeszłam z piętra jak najszybciej mogłam. Pobiegłam z płaczem do gabinetu taty i powiedziałam że chce wrócić do domu. On oczywiście się zgodził. Pobiegłam do domu jak najszybciej mogłam. Zamknęłam się w pokoju. Płakałam cały dzień. Mama powiedziała że nie muszę iść do szkoły następnego dnia. Nie chciałam już widzieć jego. Zraniłam go. Miał mnie za przyjaciółkę.... A ja? Ja jestem idiotką. I wymyśliłam. To będzie dla mnie kara...  Powiedziałam mamie że chce się przenieść do innej szkoły. Niestety musiałam wytłumaczyć mamie dlaczego. Zrozumiała i mnie przeniosła. Minęły 2 tygodnie zanim kupiłam nowe zeszyty i książki. Pochodziłam po sklepach żeby znaleźć odpowiedni strój. I znalazłam !
Kupiłam sobie białą koszulę,  sweterek w kratę i czarne spodnie. Zaszłam po drodze do optyka i kupiłam sobie kujonki.
Na pierwszy dzień w szkole uczesałam się w koka. Wyglądałam jak kujonka. teraz tylko troche przykuć i na całość.  Już 1 dnia wszyscy się na mnie patrzyli. Pani #Rocalluce ( Rokalucze ) Była jedna ławka wolna. Usiadła. Rozłożyłam schludnie książki posiedziałam i zobaczyłam jego. Chłopak miał Piękne kręcone potargane włosy a na nosie przyciemniane okulary.  Nosił czarne rurki i rozpiętą do połowy koszule w kratę. A przez bluzkę prześwitywały tatuaże. Wielki Motyl na klacie i pare innych. Szedł w moją stronę. Widocznie tu siedział. Wstałam pytając
-Si-si-siedzisz tu ? - Dobra. Przyzwyczaję się.
- Siedzę tu - Powiedział pokazując na krzesło obok.- Harry jestem.
- Często w szkołach posługiwano się drugimi imieninami więc powiedziałam
- A-Angela.
Harry była bardzo miły jak na luzaka z mnóstwem tatuay.
całą lekcje zgłaszałam się na każdym pytaniu. Dziwnie było. Bardzo dziwnie. Ale tak. To moja kara...

I jak ?

wtorek, 27 sierpnia 2013

Marcel 3 ( Lensi )

Poszłam do kuchni po coś do picia. Wzięłam sok z lodówki nalałam i wróciłam do pokoju.
Marcel siedział na łóżku i czekał na mnie. Wręczyłam mu szklankę soku a sama idąc odstawić moją szklankę potknęłam się o książki które sama tam przed chwilą położyłam. Marcel wybuchł wybuchł śmiehcem. Ja leżałam na podłodze śmiejąc się a on nie mało nie spadł z łóżka. Miał słodki śmiech. Nigdy nie widziałam go śmiejącego się.
Gdy przestaliśmy się śmiać Marcel pomógł mi wstać. Z całą pracą uporaliśmy się w nie całą godzinę. Potem siedzieliśmy i się śmialiśmy. Marcel wcale nie był taki jaki się wydawał  może i był kujonem ale był na prawdę spoko. I co znaczyło to nie zdążyłem się przebrać ? Zaczęłam wyobrażać sobie Marcela w luźnej bluzie i w rurkach. Jednak czuje się lepiej w jego towarzystwie niż w towarzystwie innych ludzi z mojej klasy. Szczerze ? Ma piękne zielone oczy. kryły się po jego wielkimi okularami. Skończyło się na tym że siedzieliśmy w salonie oglądając " Piękną i Bestie" na TVN. Gdy doszła 19 powiedział że już musi iść.   Marcel to jedyny chłopak z którym kiedykolwiek rozmawiałam. Powąchałam róże którą dostałam od niego i wróciłam do oglądania " Bajki " Był właśnie ten moment kiedy bestia zamieniała się w księcia.                                       
W nocy śnił mi się Marcel. Ale nie taki Marcel który chodzi po szkole. Taki który jest w środku. I był popularny w szkole mimo swojego wyglądu. Dzień wcześniej opisałam wszystko w pamiętniku. Niedziela była spokojna. W poniedziałek znowu poszłam do szkoły. Po części się cieszyłam bo zobacze Marcela. Ale nie chciałam patrzeć jak się nad nim znęcają. Przed pierwszą lekcji podeszłam do Marcela siedzącego samotnie na ławce.
- Hej Marcel
- Hej ( T.i,.)
- może chciał byś ze mną dzisiaj usiąść ? - Zapytałam
- ja z tobą ?
- Tak co w tym dziwnego ?
-Ok-okey j-jak ch-cesz
- Chcę
Na prawie każdej lekcji siedziałam z tyłu klasy. Większość myślała że Marcel nie przychodzi na lekcje chociaż na przerwach jest. A tak na prawdę siedział ze mną z tyłu klasy.
Minął miesiąc a ja nadal kolegowałam się z Marcelem. Nikomu to nie przeszkadzało bo ja też przecież nie byłam zbyt lubiana. I przestali się na nim wyżywać. Wiedzieli że mogę iść do swojego ojca. A on może ich wywalić ze szkoły. W piątek w szkole Wiktoria zawołała mnie wychodząc z klasy.
-  Jeśli nie odczepisz się od Marcela. Nie zostawisz go. Nie porzucisz. Wszyscy dowiedzą się że się w nim zakochałaś !
...............

I jak ?

Marcel 2 (Lensi )

Gdy zabrzęczał dzwonek Marcel wybiegł jak najszybciej z klasy żeby tylko odzyskać notatki z lekcji.Jednak mu się nie udało. Bo zanim dobiegł do miejsca w którym spadł chłopaki ze starszej klasy weszli na największe drzewo niedaleko budynku szkolnego i zawiesili zeszyt śmiejąc się przytym jak głupi do sera. Oczywiście Marcel próbował odzyskać zeszyt ale Oni ciągali go za jego Garniturowe spodnie przy czym ześlizgiwał się z powrotem na ziemie.  Zrezygnowany poszedł w strone swojego domu. Pobiegłam go załapać.
- Hej Marcel. Może ja ci dam swój zeszyt i go przepiszesz? Hmm ? - Zaproponowałam...
-t-t-ty Zna-asz moje im-imie ? - Zapytał.
- No jasne. Przecież mój tata jest dyrektorem szkoły. A poza tym wszyscy cie znają. - zaczerwienił cię. Wyjęłam swój zeszyt z plecaka i wręczyłam Marcelowi po czym napisałam numer telefonu mówiąc żeby zadzwonił jutro bo mamy robić razem prace.
***
Wracając do domu myślałam ciągle o Marcelu. Co ty robisz ( Ti.) ? Przecież to kujon !? Tak o tym też myślałam. I zastanawiało mnie to dlaczego nigdy nie spojrzał mi w oczy. Hmmm. Ale to było nie ważne.
Doszłam do domu i poszłam od razu do swojego pokoju. Nie był duży ale bardzo przytulny * http://modne-wnetrza.com/wp-content/uploads/pok%C3%B3j-dla-nastolatki.jpg *
Był piątek wieczór. A ja cięgle byłam jakaś taka Nie obecna. Na kolacji się nie odzywałam. mama nawet sądziła że jestem chora czy coś. Marcel doszedł do naszej szkoły rok temu. Doszedł na początek nowego roku. Od razu [pokazał że jest kujonem . Coś mi podpowiadało że na pewno jest super. Bo tak na prawde to nikt go nie zna. Wszyscy patrzą tylko na wygląd. Nie wolno oceniać księcia po koronie. Tak kiedyś mówiła mi mama. A księżniczki  po sukni. dochodziła już 24 a ja nadal nie spałam. Czy ja się zakochałam w Marcelu ??? Niee rczej nie. Ledwo usnęłam i miałam dziwny sen. Ja jako Kujonka leże na podłodze bo nie moge się ruszyć a jakiś chłopak w nie zapiętej koszuli w lokach i obcisłych rurkach dzwoni na pogotowie... A potem się obudziłam. Co to miało znaczyć  ? Obudził mnie telefon. Była chyba już 12. Może to Marcel pomyślałam.
- Halo ? - Usłyszałam znajomy mi głos Marcela.
- Hej?
- T-to co z-z tą pra-acą?
- o 15 u mnie ?
-Ok-key.
Podałam mu adres,pożegnałam i odłożyłam słuchawkę.  Zjadłam Śniadano-obiad  umyłam się i ubrałam ( w to https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTEpAPZx_HJ9-08js0LikraFckUSJ_1QYPoQBaBTdzzPqeuoyNm )
Dochodziła 15 a go nadal nie było. Poszłam na gór przygotowałam materiały. Było 5 po gdy usłyszałam dzwonek do drzwi.
- To do mnie.- Krzyknęłam.
Otworzyłam drzwi przed którymi stał Marcel. Wyglądał trochę inaczej niż zazwyczaj. Zrezygnował z garniturowych spodni i sweterka.
Miał na sobie obcisłe czarne rurki i białą koszule z krawatem. Wyglądał trochę lepiej niż w szkole. O i nie miał okularów. W rękach trzymał czerwoną różę.
- Dzień dobry. - Powiedział i się uśmiechną wręczając mi róże.
-Hej Marcel. Wyglądasz... jakoś inaczej.- Fryzurę miał taką samą ale i tak wyglądał inaczej.
- Nie zdążyłem sie przebrać.
Poszliśmy do pokoju 
- Chcesz coś do picia? - Zapytałam
- Po-poprosze .
-Okey.
.....
Podoba się ?

Marcel 1. ( Lensi ;3 )

Elita. Jedno słowo. Słowo które może zniszczyć ci życie. Tak było ze mną. Mój ojciec. Dyrektor szkoły. Poprawka bogaty Dyrektor szkoły. Nie byłam w tej szkole z zbytnio lubiana. Najczęściej rozmawiali zemną jak chcieli zwolnienie ze szkoły jakąś wycieczkę czy przełożenie sprawdzianu. Tylko dlatego trzymali mnie w " Elicie" Wszystkie dziewczyny miały chłopaka. Tylko ja nie. Tak na prawdę byłam najbrzydsza z całej tej grupy. Natalka chodziła z Robertem. Julka z Romkiem. Wiktoria z Tomem. A Klaudia z Bartkiem. Ze mną żaden chłopak nie zamienił jeszcze żadnego słowa. Nawet Marcel. Klasowy kujon. Szkolne popychadło. Ubrany był w białą koszulę, Garniturowe spodnie i sweterek kroiu kamizelki.Nanosie miał duże czarne okulary sklejone taśmą klejącą. Zawsze był wzorowym uczniem. Na każdy sprawdzian przygotowany na szóstkę. Nawet wtedy gdy sprawdziany były na piątkę on zawsze dodał coś swojego jakieś wyjaśnienie i dostawał 6. Ja byłam dobrą uczennicą. Nie byłam kujonkom ani wzorową ale miałam 4 i 5. No wpadały też 2 i 1 jak każdemu chyba. Ale nie Marcelowi. Jego najniższa ocena to chyba 4 + Którą i tak zawsze poprawiał na 6. Jednego dnia Pan Mclarey  (Maklarej ) zadał projekt który mieliśmy zrobić w parach. Oczywiście nikt nie chciał byś ze mną. Więc połączyli mnie w parę z Marcelem.  Cała Klasa wybuchła śmiechem a Marcel miał już łzy w oczach. Wtedy ktoś z tyłu klasy krzykną
- O (T.i) Nie będzie musiała nic robić bo zrzuci całą prace na Marcela... A ten i tak wszystko sam zrobi !!!
-Wcale że nie ! Odezwałam się !- Patrząc na Marcela który bazgrał coś z tyłu zeszytu. Coś co kształtem przypominało serduszka. W tym momencie Natalka wyrwała mu z rąk ten zeszyt i powiedziała gdy pan Mclarey wyszedł z klasy.
- O Marcelek się zakochał ! - Dokuczała mu Natalka - Hahahahhaahahahaha
cała klasa wybuchła śmiechem tylko nie ja. Marcel się rozpłakał.
          Wstałam i powiedziałam:
- Każdy może się zakochać nawet Marcel !!! - Miałam dość tego wszystkiego !
- Od-od-oddaj t-to- Powiedział Marcel do Natalki.
- To sobie złap !- Powiedziała i wyrzuciła zeszyt na Okno.
....
---------------------------------------------------------------------------
To była cz 1 Chcecie dalej ?

sobota, 17 sierpnia 2013

Imagin dla Oli Ros. Niallerek ! ( Lensi :D )

To mój wielki dzień- Pomyślałam. Zostałam pierwszą trzynastolatką która cofnie się w czasie. Co ja mówie ? Pierwszą osobą na świecie ! I wiem co zrobie. Zostałam poproszona o zmienienie Losu. Chcieli żebym zmieniła bieg czasu. Żebym zmieniła życie innej osoby. No bo przecież jeśli zmieni się życie jednej osoby to to wpłynie na innych. A ci inni wpłyną na innych. Postanowiłam cofnąć się do Mullingar w roku 2006. Tak wiem mało. Ale to w końcu zmiana tak ?
( włącz to: http://www.youtube.com/watch?v=Hzcv83OISWw )
Jeszcze 2 godziny. Pomyślałam. Co może się zdarzyć w tej przeszłości ? I czy na prawde uda mi się ją zmienić ? Poprawka. Czy uda mi się ją zmienić na dobre ?
Wybrałam już osobę. Ale ciekawe czy mi się uda. Wybrałam taką osobą która równie dobrze potem zmieni los całego świata! To jest takie…
Wylecieliśmy samolotem do Los Angeles gdzie jeden naukowiec wynalazł machinę czasu. Ja dalej myślałam nad tym. A jeśli coś zepsuje ? Jeśli przez to co zrobię tak zmienię bieg czasu że moi … idole nie będą moimi idolami? Cięgle próbuję odepchnąć od siebie te myśl ! A co jeśli? Postanowiłam się cofnąć do czasu gdy Niall Horan z One Direction miał… Trzynaście lat Ten stres. Mój idol… On i ja mający trzynaście lat. Mam tylko 24. Żeby tak to zmienić że One Direction będzie istniało. Żeby nic nie spaprać ! Miała bym na sumieniu miliony ludzi… I co ja mówie Miliony moich sióstr !!!
Wzięłam głęboki oddech przed samym gabinetem naukowym. Mieli to nagrywać !!! To miało być w telewizji. Wzięłam swój laptop i telefon.
- Wejdź – Powiedział naukowiec. Klikną kilka guzików, pociągną sprzęgło i drzwiczki maszyny zaczęły się zamykać . Serce mi waliło jak oszalałe. Ciekawe czy on to ogląda.
Gdy otworzyłam oczy pojawiła się przede mną szkoła. Miałam dziwne papiery w dłoni. Pojechałam na „ Wymianę ” do szkoły dla chłopców a do szkoły dla dziewcząt pojechał kolega Nialla. Dziwne… Być jedyną dziewczyną w szkole dla chłopców. Dobra Nie Ważne…
Pani Casbrock przedstawiła mnie klasie i wszyscy chłopcy wstali być brawo… oprócz Nialla. W wywiadach wspominał że był cichym i nieśmiałym chłopakiem. Wiedziałam przecież o nim wszystko !! To znaczy. Wiedziałam o nim więcej niż on wiedział o sobie . Dziwne uczucie. Wiedzieć o kimś więcej Niż o sam o sobie.
(* http://www.youtube.com/watch?v=8g-QsGWLm9I * )
Pani wskazała jedyne wolne miejsce w klasie… Koło Nialla Horana !!!
Teraz pewnie Pati powiedziała by:
TYLE WYGRAĆ !!! ( oj sorry xDDD aleeee TYLE WYGRAĆ ! xDD )
Wzięłam głęboki oddech i usiadłam. Dziwnym trafem nadal miałam plecak i piórnik z 1D !!! To dziwne … On popatrzył na mnie i nieśmiało powiedział
- Eee… Cześć … Jestem Niall … Niall Horan…
- Yhmm Tak wiem… To znaczy Miło cię poznać ja jestem Alex
Nie mogłam przecież powiedzieć OLA !!!
On dziwnie popatrzył na mój piórnik i zapytał
- Hmm. A co to za goście ?
Miałam zamiar powiedzieć już żeby spojrzał na tego blondyna… Jak by powiedział że nie zna to. Pewnie powiedziała bym wtedy:
„ To jesteś ty głąbie !”
I wtedy pani powiedziała że tak jak siedzimy w parach mamy przygotować projekt.
-Potem ci powiem … A raczej wytłumaczę…
-Okey. – Jego oczy są takie… Zawsze chciałam zobaczyć je na żywo. Siedziałam z takim zacieszem z dobre pięć minut.
Po ostatniej lekcji Niall zapytał:
- To może za 30 minut u mnie?
-Okey . Może być.
Pochodziłam 20 minut I zaczęłam wracać w strone szkoły. Niall stał jeszcze z jakimś kolegą bo miał zajęcia dodatkowe. Schowałam się za drzewem. To jego kolega miał mi powiedzieć gdzie on mieszka ewentualnie zaprowadzić
-EJ. Niall … Widze że ona ci się przecież podoba!
-Wiesz Chris. Wiesz jaki ja jestem. Ja ledwo wydukałem do niej cześć. Dobra ja spada pa!
Włożył słuchawki do uszu i szedł w strone domu. Podbiegłam do niego. Miał mnie zaprowadzić kolega ale co tam ! Raz się żyje i raz cofa się w przeszłość i spotyka się Niallera Horana !
-Hej… E Nialler
-Skąd wiesz jaką mam ksywe? Zapytał ze zdziwieniem
- EE noo nwm. Tak mi się powiedziało. Jest Hazz jest Nialler i Boo Bear …
- To ci z tego zdjęcia na piórniku?
-Tak, Harry, Niall, Louis, Liam, Zayn,
-A Jaśniej? Bo nigdy o nich nie słyszałem …
-Lepiej usiądź …
Niall Usiadł.
-No bo ja jestem z … przyszłości… Tak wiem dziwnie to zabrzmiało… Jestem pierwszą dziewczyną wysłaną w przeszłość. Tam jest 2013 rok. Jestem Directioner.
-Direjstaner to jakaś sekta ?
-Directioner Niall. Nie to nie sekta. To Fan dom. Jest nas miliony. Jestem fanką 1D
Harrego Stylesa
Louisa Tomlinsona
Liama Payne’a
Zayna Malika i …
-I ?
- Nialla Horana …
-Czyli że…
-Tak jesteś sławny.
Minęło kilka godzin. Powiedziałam mu wszystko. Miał tylko o tym nikomu nie mówić.
Włącz Summer Love – ( nie mam linku -.-)
Dochodziła już 24 godzina. Cofnęłam się w czasie i mijają 24 godziny.
-Niall.- Powiedziałam kiedy zaczęłam powoli znikać. – w 2013 roku będziesz sławny. I nie będziesz tego pamiętać. Tego że kiedykolwiek mnie spotkałeś. Powiedziałam ze łzami
-Ale ja chce pamiętać ! Prawie wykrzyczał. – Spotkamy się kiedyś prawda ?
- Ty będziesz dorosły a ja nadal będę miała wtedy trzynaście lat. Ja się urodziłam w 2000 roku. Żyje dopiero 6 lat !.
-Czyli że już nigdy?
-Nie wiem… Bardzo możliwe. Ja na zawsze zapamiętam tą przygodę. Proszę tylko o jedno. W 2013 jedna dziewczyna cofnie się w przeszłość. Wiedz że to będę ja. Gdy weszłam do specjalnej machiny. Były tam kamery. Wiem że to dziwne .. Cofnąć się w czasie. I wiem że ty mi na razie nie wierzysz ! Proszę zadzwoń. Chce tylko wiedzieć czy to pamiętasz… Dałaś mu kartkę z 9 numerami. I zostawiłaś płytę CD. Była to pierwsza Płyta 1D. Miał jej nikomu nie pokazywać … Poprosiłam o autograf. No co ?! o tym marzyłam .
Gdy już prawie znikałam on mnie pocałował. Potem przytulił .
- Do widzenia. – Powiedziałam
- żegnaj usłyszałam z jego strony. On przytulał płyte i karteczkę z numerem telefonu. Pomachał. Potem znikłam na dobre. Drzwi machiny się otworzyły a ja ze Łazami w oczach spojrzałam na kamery i aparaty. Ja stałam i trzymałam przy sercu kartkę z autografem. Zmieniłam życie kilku osób. Byłam to ja, Niall Horan, I wiele innych osób z którymi rozmawiałam. Zapomniałam o piórniku ! … Eh dobra nie ważne. To tylko piórnik. Kamery kręciły wszystko Moje wejście i wyjście. Wszyscy z mikrofonami podchodzili pytając co się stało i dlaczego płącze. Odwróciłam kartkę z autografem. Wtedy zawibrował telefon. Pewnie to Pati pisała esemesa pytając jak było. Nie spodziewałam się kogoś innego. To co dałam Niallowi to był zwykły kawałek papieru. Jednak nie. Esemes był od nieznanego mi numeru.
„ Wejdź na MTW na żywo i oglądaj”
Przepchałam się do jedynego telewizora w całym gabinecie i włączyłam MTW. Akurat 1D śpiewali LT a dokładniej Niall. PO tym jak zaśpiewali. Niall został sam … Pewnie miał wywiad. Po jakimś czasie padło pytanie. Co sądzisz o cofaniu się w czasie ? Zatkało mnie. Dalej słuchałam tego co powie Niall
- Emm. To może bardzo dziwnie zabrzmieć.
-To powiedz wszystko od początku.- Powiedział reporter
-Było to w roku 2006. Pewna dziewczyna Alex. Pojawiłą się z nikąd i powiedziała że kiedyś będę sławny i żebym dalej robił to co robił.
-Czy to była Alex? Pierwsza dziewczyna która cofnęła się w czasie?
Niall na chwile zamilkł.
-Chyba tak. I wtedy za nim pojawił się wielki obraz … Obraz z kamer które nagrywały MNIE!
- Wzięłam bardzo głęboki oddech i odwróciłam się do kamer. Pomachałam do nich słysząc z tyłu krzyk . I zagadka rozwikłana ! Wiemy gdzie była Alex ! To była Pati ( Sorry musiałam xDDD Zawsze można siebie gdzieś wplątać ) Podbiegła do mnie na oczach kamer i mnie przytuliła. Odwróciłyśmy się do telewizora a Niall Patrzał teraz na to wszystko ! Za mną padały pytania.
-Zamknijcie się Oglądamy przecież !
Niall się zaśmiał.
-To ją znasz. Zapytał reporter.
-Tak
- A jak to potwierdzisz.
Chwile się zastanowił i wyją telefon z kieszeni…
- Patrzcie i podziwiajcie … I przyłożył go do ucha.
Usłyszałam bardzo znaną mi melodie „ Kiss You „ wszyscy zaczęli gwizdać i bić brawo. Ja się bałam odebrać. Pati wyrwała mi telefon odebrała i przystawiła mi do ucha.
- HIII - usłyszałam
-Hii- Teraz ja wydukałam .
-Długo się nie widzieliśmy
-Dla mnie minęło pół godziny…
-Dla mnie wieczność.
-Niall Ja mam trzynaście lat !
- No i co ?! Długo czekałem i mogę jeszcze troche poczekać… A i masz coś u mnie do odebrania . Sięgną jedną ręką do torby i wyciągną piórnik ! – Kiedy się po to zgłosisz ?
-Eeee Nie wiem.
-To jade do ciebie. Jestem za 15 minut. Tyle chyba możesz poczekać ?
-Bardzo możliwe
Pati mnie zagadała i nie wiedziałam kiedy to zleciało. W drzwiach staną zmachany Niall Horan. Podbiegłam do niego i przytuliłam…
- Dziwnie jest cię zobaczyć po tylu latach. Wcale się nie zmieniłaś !!
- Ja nadal mam trzynaście lat …
Wręczył ci piórnik i … Oddał płyte. Ale podpisaną !!! Przez każdego członka One Direction !. I Moje życie się zmieniło. Poznałam Nialla to znaczy takiego sławnego Nialla Nigdy tego nie zapomnę !!!...

----------------------------------------------------------
Komentujcie !